album
Dzieńdoberek!
Witam się z Wami ze zdjęciami albumu jesienno-zimowego, jaki wykonywaliśmy wspólnie podczas darmowych, dwuczęściowych warsztatów na Instagramie Studio Forty. Podczas pierwszej części od podstaw skleiliśmy bazę albumu oraz konstrukcje stron. Na drugim spotkaniu nadaliśmy kształt całości i ozdobiliśmy kilka kart. Stemple poszły w rusz, teraz album czeka juz tylko na najprzyjemniejsze: wklejanie zdjeć i ozdabianie.
Album ma przygotowane okładki z obu stron. Od frontu jest okładka i część jesienna wykonana z kolekcji HERBARIUM. Okładkę zdobi karta project life z kolekcji oraz kwiaty wycięte z arkusza 30x30.
Strony zostały zamocowane do grzbietu za pomocą sznurka i kleju. Sznurek przeciągnęłam na grzbiet albumu i dokłeiłam do niego kolejny bukiet suszków z jesiennej kolekcji.

Jak wspomniałam, album jest dwustronny: składa się z części jesiennej oraz zimowej. Każda z części jest oznaczona, co widzicie na zdjęciu poniżej. Co ciekawe, do przygotowania każdej z części wystarczyły 3 karty 30x30 per kolekcja. zbigowaliśmy je i pocięliśmy tak, że z albumu zrobiliśmy pokaźnego grubaska z potencjałem na powiększanie stron poprzez kieszonki czy klapki.
Dołożyliśmy do stron z kolekcji nich kilka białych kart do samodzielnego ozdobienia kolorowymi stemplami.Tutaj przechodzimy płynnie do części zimowej. Ona ma swoją wersję okładki oraz stron, przygotowanych z kolekcji FROSTY SEASON.
Obie części albumu mają swoje kieszonki zrobione z kalek, które są elementem każdej z kolekcji.
Bardzo Wam dziękuję za wspólny czas i do następnego!
Magda
Scrapaczak
herbarium
Witajcie!
Po jesiennym sierpniu przychodzi piękny wrzesień i moja ulubiona "pora roku" - babie lato. Idealnie wpisuje się w nie nowa kolekcja HERBARIUM od Studio Forty - niezwykle klimatyczna, ciepła a jednoczesnie lekka w tworzeniu. Sporo w niej suszonych kwiatów i pastelowych teł. Absolutnie nie do podrobienia.
Kolekcka HERBARIUM zainspirowała mnie do stworzenia layoutu "z suszkami". Mój mąż określił go jako "kliamtyczny" - stąd tytuł. I chyba nie da się lepiej - ten layout wyciąga esencję przedmaku jesieni: jeszcze kwiaty, ale już suszki, jeszcze ciepłe kolory, a jednocześnie akwarelowe zamieszanie barw. Ah! przy okazji doceńcie, jak się nawycinałam (uwielbiam to!):
Pod wycinanakami troszkę stempli a dookoła die cat'sy z kolekcji. Powiem Wam szczerze, że dawno mnie tak nic nie zainspirowało, jak ta kolekcka. Chcecie więcej?
pozdrawiam!
Magda, Scrapczak
dt
Cześć! W ubiegłą sobotę spotkaliśmy się na profilu Studio Forty na Facebooku, by wspólnie wykonać wakacyjny moodboard z kolekcji Lazy Days. Moodboard czyli tablicę inspiracji. Zebrałam na niej plany i marzenia dotyczące wyjazdów w tym roku. Część już spełniam (właśnie mam urlop, jupi) a część jeszcze czeka na swoją kolej. I mam nadzieję, że się powiedzie.
Tymczasem zapraszam Was do obejrzenia całego live tutaj >> https://fb.watch/5X0bk36Rbt/
Albo jego skróconej wersji na moim kanale na YouTube tutaj >> https://youtu.be/mWNJ6HJbMRE
A poniżej możecie zobaczyć zdjęcia gotowej pracy :)
Link do kolekcji papierów, stempli i dodatków tutaj >> https://shop.studioforty.pl/pl/c/kolekcja-LAZY-DAYS/124
Pozdrawiam i do następnego!
Magda Scrapczak
art journal
Cześć! Nie mogę uwierzyć, jak szybko mija czas. Mam wrażenie, ze dopiero co zaczynaliśmy rok, a tutaj już połowa kwietnia. Jeżeli ktoś z Was, tak jak ja, chce realizować roczny album, nie warto odkładać tej czynności na tzw. później, bo za chwilę okaże się, że toniemy w zaległościach!
W tym roku postanowiłam do utrwalania wspomnień podejść zupełnie inaczej niż dotychczas. Duże, rozbudowane albumy oraz 30x30 centymetrowe scrapy postanowiłam zastąpić dużo mniejszą, bardziej przystępną formą - postanowiłam zmieścić ten rok w 4 notesach. Idealnie wpasował się w to diary journal - notes formatu 22x11, w którym zamierzam zmieścić kwartał. Cały rok = 4 notesy. Ciekawe czy to się uda (poczekajmy, aż dojdzie do pierwszego lepszego wyjazdu... ;) ). Wiedząc, że w kolejnych miesiącach będę robiła więcej zdjęć - cieszę się, że w pierwszym z nich zmieścił mi się także kwiecień.

Każdy miesiąc zaczynam od przekładki z nazwą miesiąca i skojarzeniami do niego. W poprzednim wpisie pokazywałam Wam luty i kawałek felernego marca. Teraz przyszła pora na kwiecień. W swoim pierwszym albumie też narzuciłam sobie zasadę - po 3 strony na miesiąc i pozwoliło mi to utrzymać w ryzach swoje twórcze zapędy a, przede wszystkim, skończyć album. Polecam i Wam takie zabiegi - bez wyznaczenia granic, praca może pójść w kosmos i okaże się, że prędzej się spalimy, niż taki album skończymy.


Swoje wspomnienia układam chronologicznie, doklejam dodatki (tutaj głównie kolekcja Journal Stories) i opisuję. Pamięć jest taka ulotna... To zwykła codzienność, nic "nadzwyczajnego" a po latach - okazuje się bezcenne. To, co bardzo mi się podoba i mogliście to także zobaczyć choćby w tym moim albumie - to zaklejanie całej strony 1 zdjęciem. W kolorze lub na czarno-biało. Polecam Wam taki zabieg, jest bardzo efektowny. Do tego mikro kieszonki na opisy i tagi - szczególnie jeżeli część wspomnień chcecie zachować tylko dla siebie :)
Pamiętajcie - to Wasze wspomnienia, Wasze podwórko i Wasza frajda. Dajcie się ponieść wyobraźni i testujcie :) Do następnego!Wykorzystane produkty:
clear stamps
Cześć!
Nowe kolekcje od Studio Forty inspirują, ależ jak! Tym razem wzięłam na warsztat DON'T GROW UP i wykonałam z niej pudełko na pamiątki z pierwszego roku życia dziecka.
W albumie zawarłam 8 kart. Każdą z nich ozdobiłam dwustronnie papierami z nowej kolekcji, stemplami i zdjęciami wydrukowanymi na czarno-biało. Karty są mocno monochromatyczne - taki był zamiar. Zawsze chciałam zrobić taki "album" i cieszę się, ze wreszcie się udało. Kolekcja jest stonowana, zatem uzyskanie takiego efektu nie było trudne.
Do pudełka poza kartami można włożyć kilka mniejszych pamiątek z okresu, którego dotyczą zamknięte w nim zdjęcia. Ciekawa jestem, co myślicie o tej pracy, hm?
Do przygotowania pracy użyłam: