Journal Stories
Hello and have a nice Thursday.
Unfortunately, spring is still a long time coming and so it only remains for me to capture the moments of the first warmer sunbeams from March.
I had already introduced you to the new series JOURNAL STORIES in my last post and had used the travel jornal for the memorykeeping of a weekend in March of this year.
That's why there is the second part today.
I used a wide variety of papers again, as well as the stickers.
For this I also worked with punches from my Funus. With the many different papers and the great patterns you can quickly create your own Ebellishments.
But enough of the words and now there are the other pages of my weekend journals.
See you soon and stay healthy.
agnieszka damska
Witajcie, z tej strony Agnieszka.
Wiosenne, ciepłe dni zachęcają do bliższych i dalszych wypraw. Mieszkamy względnie niedaleko Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, w którym jest wiele bardzo ciekawych tras pieszych i do którego ciągnie nas w każdej wolnej chwili.
Relacje z naszych wycieczek dokumentuję w notesie podróżnika. Notes ma bardzo fajnie skomponowane wnętrze, na kolejnych stronach znajdują się nadrukowane różne elementy, które możemy wykorzystać jako mapki, miejsca na zapiski czy urozmaicone tło.
Dodatki z kolekcji JOURNAL STORIES świetnie tu pasują. W papierach z tej kolekcji, zarówno w tych notesowych jak i tych w bloczku jest wiele fajnych elementów do wycięcia, z których chętnie tu korzystam.
Studio Forty ma w swojej ofercie wiele stempli podróżniczych, które wykorzystałam w notesie.
Spędziłam bardzo przyjemny wieczór z papierami JOURNAL STORIES, stemplami z różnych kolekcji oraz nożyczkami tworząc dodatki do wielu projektów :)
W pracy korzystałam z:
Don't grow up
Hi everyone,
NenaScrap here with you, and I hope I inspire you to get out of your comfort zone with these 2 layouts.
I tried to use Let's Party and Dont'Grow Up collections in a different way.
With Let's Party, I wanted to talk about spring. The colors of the collection inspired me a rainbow and I decided to make a flowers' rainbow.

I gathered all my flowers dies, cut out pieces of paper the size of my Big Shot plates, positioned the dies on the paper and ran the plate in the machine.
I repeated as many times as necessary to make my rainbow.
I mixed the different flower shapes to give movement.
I stamped the word 'FUN" around my photo to create a frame. I used Distress Oxide in the color of the papers (Mustard Seed, Worn Lipstick, Salty Ocean).
To finish, I added some stickers phrases, chipboards, dots and sequins. It's a much busier page than I used to but I'm very happy to have tried something new because I really like my page.
For my 2nd layout, I gave myself the challenge of using a cutfile on my entire page. So I cut a large title with my Silhouette Cameo in a white carstock.
I backed my cutfile with the papers of the Don't Grow Up Notebook Set.
I backed one of the "O" with my photo and I embroidered the outline of the "O" with gold thread.
With the 2nd "O", I created a shaker box with a piece of acetate, adhesive 3D foam and stars glitter.
I stamped and fussy cut 3 banners and put them in volume with adhesive 3D foam. I added some dies, stickers, dots and chipboards.
I hope you enjoy and be inspired by these pages. Don't hesitate to try something new, it's a good way to stimulate your creativity.
Stay safe. See you soon.
NenaScrap.
art journal
Cześć! Nie mogę uwierzyć, jak szybko mija czas. Mam wrażenie, ze dopiero co zaczynaliśmy rok, a tutaj już połowa kwietnia. Jeżeli ktoś z Was, tak jak ja, chce realizować roczny album, nie warto odkładać tej czynności na tzw. później, bo za chwilę okaże się, że toniemy w zaległościach!
W tym roku postanowiłam do utrwalania wspomnień podejść zupełnie inaczej niż dotychczas. Duże, rozbudowane albumy oraz 30x30 centymetrowe scrapy postanowiłam zastąpić dużo mniejszą, bardziej przystępną formą - postanowiłam zmieścić ten rok w 4 notesach. Idealnie wpasował się w to diary journal - notes formatu 22x11, w którym zamierzam zmieścić kwartał. Cały rok = 4 notesy. Ciekawe czy to się uda (poczekajmy, aż dojdzie do pierwszego lepszego wyjazdu... ;) ). Wiedząc, że w kolejnych miesiącach będę robiła więcej zdjęć - cieszę się, że w pierwszym z nich zmieścił mi się także kwiecień.

Każdy miesiąc zaczynam od przekładki z nazwą miesiąca i skojarzeniami do niego. W poprzednim wpisie pokazywałam Wam luty i kawałek felernego marca. Teraz przyszła pora na kwiecień. W swoim pierwszym albumie też narzuciłam sobie zasadę - po 3 strony na miesiąc i pozwoliło mi to utrzymać w ryzach swoje twórcze zapędy a, przede wszystkim, skończyć album. Polecam i Wam takie zabiegi - bez wyznaczenia granic, praca może pójść w kosmos i okaże się, że prędzej się spalimy, niż taki album skończymy.


Swoje wspomnienia układam chronologicznie, doklejam dodatki (tutaj głównie kolekcja Journal Stories) i opisuję. Pamięć jest taka ulotna... To zwykła codzienność, nic "nadzwyczajnego" a po latach - okazuje się bezcenne. To, co bardzo mi się podoba i mogliście to także zobaczyć choćby w tym moim albumie - to zaklejanie całej strony 1 zdjęciem. W kolorze lub na czarno-biało. Polecam Wam taki zabieg, jest bardzo efektowny. Do tego mikro kieszonki na opisy i tagi - szczególnie jeżeli część wspomnień chcecie zachować tylko dla siebie :)
Pamiętajcie - to Wasze wspomnienia, Wasze podwórko i Wasza frajda. Dajcie się ponieść wyobraźni i testujcie :) Do następnego!Wykorzystane produkty: