Grudniownik 2016 - to już!

Hej!
Czy uwierzycie, że już nadszedł grudzień? Ja nadal mam problem - przecież dopiero niedawno zaczynałam swoje goszczenie się na blogu Studia Forty, a właśnie piszę ostatni post.
Skoro więc grudzień na dobre się rozgościł, najwyższy czas zacząć właściwe prace nad Grudniownikiem. Pokażę Wam więc w jakiej formie zamierzam go prowadzić:


A więc jednak zdecydowałam przygotować strony z numerkami. Postanowiłam, że całość będzie utrzymana w minimalistycznym, nieco kalendarzowym stylu. W tym roku postanowiłam się skupić na robieniu jednego zdjęcia dziennie w ramach ćwiczenia swojej kreatywności i pisania paru zdań co się zdarzyło danego dnia.


Zdjęcia drukuję zawsze na papierze fotograficznym w formacie A4, wcześniej przygotowując sobie z nich kolaż w edytorze tekstu. Zanim więc zbierze się ich na tyle abym mogła iść je wydrukować do punktu ksero minie trochę czasu więc myślę, że notatki pomogą mi być na bieżąco a zdjęcia mogę wklejać do dokumentu co parę dni aby nie nazbierało się ich zbyt wiele na raz.


Gdy już będę miała zdjęcia (co może się zdarzyć nawet dopiero pod koniec grudnia - ale hej! zupełnie mi to nie przeszkadza!) wkleję je pod odpowiednimi numerkami z notatkami, dodam kilka naklejek i - mam nadzieję - wyjdzie bardzo spójny album, który będzie świetnym rozwinięciem do grudniowego PL. 


A skoro już o PL mowa - z związku z tym, że moje rozkładówki są dosyć bogate w dodatki, "kalendarzowy" grudnownik wydał mi się perfekcyjnym rozwiązaniem.
Doszłam do wniosku, że nawet jeśli kilka zdjęć się zdubluje (czego jednak będę chciała unikać stosując inne ujęcia w Grudniowniku i PL) to w zasadzie nie stanowi to dla mnie większego problemu jako, że PL to dla mnie taki ogólny zarys tego co działo się w danym miesiącu a Grudniownik dokumentuje wydarzenia dzień po dniu.

***

Na koniec chciałam Wam życzyć wytrwałości i czerpania maksimum radości z tworzenia Waszego własnego grudniowgo albumu. Uwierzcie, że nawet jeśli będziecie musieli włożyć w niego trochę więcej pracy (i nerwów :D) niż standardowo, to potem z przyjemnością będziecie do niego wracać - nie tylko w czasie Świąt, ale i całego roku. ;)
Przesyłam moc uścisków! :*
Nats



1 komentarz:

  1. mam podobny zamysł. fotka dziennie plus kilka słów. właśnie zasiadłam do swojego grudniownika. mam nadzieję, że szybko nadgonię te kilka dni ;) podoba mi się pomysł z tym kolażem drukowanym na A4. do przetestowania!

    OdpowiedzUsuń

Zostaw komentarz, będzie mi miło.