ephemera set
Hej,
za tej strony Kaha!
Wakacje maja się ku końcowi, za chwilę nowy rok szkolny zapuka do drzwi więc to najlepszy czas na stworzenie wpisów wakacyjnych.
Moje wakacje to znajome miejsce czyli Podhale i Czarny Dunajec, pokochałam je miłością ogromną i dlatego lubię tam wracać. A w zasadzie to ostatnie letnie wyjazdy były właśnie na Podhale bo rodzinnie ustaliśmy, że dobrze nam tam więc po co zmieniać :) czyli cytując tekst piosenki "lubię wracać tam gdzie byłam już" :)
Tym razem nie robiłam dużo zdjęć ale starałam się chwytać te momenty, które dawały mi radość, wzruszały i uśmiechały. Zapraszam Was zatem na pierwszą odsłonę wpisów wakacyjnych :)
Jak być może zauważyliście nieco zmienił się styl moim wpisów w travelersach, jest bardziej celan&simple i traktuję to jako nowe "osiągnięcie" :) bo warto czasami spróbować czegoś nowego. A w tym pomógł mi
Junk Journal KIT oraz
Travel Journal, w których było mnóstwo gotowych elementów ozdobnych - z kalki,
papierowych,
naklejek - co pozwalało na swobodne dobieranie elementów kompozycji bez wycinania.
Jak widzicie niewiele potrzeba by zrobić wpisy, w których zachowacie sobie na dłużej Wasze fajne momenty czy ważne wydarzenia. Mnie sprawiło ogromną przyjemność spędzenie czasu w taki twórczy sposób i mam jeden wniosek - w moim przypadku nadmiar rzeczy nieco gasi moją kreatywność. Także takie KITy, gdzie mamy skomponowane wszystkie elementy tak by pasowały do siebie, pozwala na kreatywność ale przytłacza.
A Wy lubicie takie gotowe zestawy do scrapowania?
Mam nadzieję, że Wam się podobało to co stworzyłam w swoim mini journalu i zainspirowałam Was do stworzenia swojej wersji wakacyjnych wspomnień :)
Widzimy się niebawem przy kolejnej inspiracji!
I polecam Wam skorzystać z kodu
KAHA10, który da Wam 10% zniżki na cały koszyk w sklepie
Studio Forty, więc możecie kupić nieco więcej cudowności :)
Ściskam!
Kaha
ephemera set
Hej,
za tej strony Kaha!
Dziś chciałam Wam opowiedzieć o moim spełnionym marzeniu :) Jak często mówię "kręci mnie papier" to mam na myśli wszystkie te papiernicze bibeloty jak notesy, journale, notesiki ale również pióra. Kocham wieczne pióra, uwielbiam nimi pisać, zmieniać kolory atramentów, zmieniać stalówki na najcieńsze i bardzo często piszę piórem bo dźwięk sunącej po papierze stalówki jest dla mnie najpiękniejszy :)
A historię o spełnionym marzeniu pokażę Wam jako wpis w moim
mini journalu. Bo jest coś bardziej pasującego do historii z piórem wiecznym w tle jak właśnie zrobienie wpisu? Dla mnie nie ma :)
Będąc w Warszawie zaplanowałam sobie chwilę by wpaść do sklepu z piórami, który znam z internetowej przestrzeni i który budził mój zachwyt więc musiałam zobaczyć to na żywo. No i przepadłam :) Jak widzicie na zdjęciach miejsce ma cudny klimat i szkoda, że nie słyszycie muzyki, która wita klientów sącząc się z gramofonu! Mnie pochłonął totalnie i dlatego postanowiłam zachować wspomnienia tego miejsca robiąc wpisy w moim
mini journalu.
Wpisy jakie zrobiłam są w klimacie mocno clean&simple bo to miejsce wprowadziło mnie właśnie w taki nastrój. Ilość
ozdobnych papierowych i z
kalki elementów,
naklejek czy innych dodatków jest minimalna co stanowiło dla mnie też wyzwanie bo jak wiecie jak się nie ograniczam i jeśli tylko mam ochotę na bogate kompozycje to takie również u mnie znajdziecie :)
Wykorzystywałam nadal elementy z zestawu
Junk Journal Travel Kit i jak widzicie nie muszą one służyć tylko do wakacyjno podróżniczych wpisów ale znajdą zastosowanie w wielu innych kompozycjach.
A na ostatnich zdjęciach znajdziecie moje kolejne marzenie do spełnienia - pióro w moim ulubionym fioletowym kolorze, które chciałabym posiadać :) i pewnie niebawem znów odwiedzę ten sklep i je spełnię :D
I na pewno je Wam pokażę bo jeden z moich journali przeznaczyłam na wpisy o swoich spełnionych marzeniach. Dla mnie takie chwile są ważne i warte zapamiętania a dzięki takim pamiątkom będę mogła do tych momentów wracać wielokrotnie.
Życzę Wam spełniania swoich marzeń i serdecznie polecam zachowywanie ich na dłużej w ulubionej przez Was formie :)
Widzimy się niebawem przy kolejnej inspiracji!
I polecam Wam skorzystać z kodu
KAHA10, który da Wam 10% zniżki na cały koszyk w sklepie
Studio Forty, więc możecie kupić nieco więcej cudowności :)
Ściskam!
Kaha
ephemera set
Hej,
za tej strony Kaha!
Bardzo mnie wciągnęło ostatnio uzupełnianie mojego
mini journala :) Ale kiedy jak nie w wakacje mamy trochę więcej czasu na nadrabianie zaległości więc warto go wykorzystać.
Jako, że zdjęcia czekały wywołane już jakiś czas to skupiłam się właśnie na cofnięciu w czasie i zachowaniu tych odległych już trochę wydarzeń. Wiecie, czasami tak jest że od razu nie mamy czasu czy chęci by się na bieżąco zająć tym więc tak odkładamy a potem hałda wstydu nam rośnie :)
W moich wpisach znajdziecie dużą ilość elementów papierowych z KITu, to chyba najszybsza forma ozdabiania wpisów czy zdjęć - wszystko już jest wycięte i wystarczy przykleić ;) Choć ja jestem fanką wycinania to jednak doceniam, że ktoś to za mnie zrobił a ja tylko wybieram pasujące elementy. To znacznie usprawnia proces twórczy :)
Na zakończenie wakacji wpadliśmy na jeden dzień do Arkadii i Nieborowa, przeuroczych miejsc w niedalekiej odległości od Łodzi. Też tak macie, że te bliskie miejsca odkładacie do odwiedzenia na później? Może u mnie tylko tak to wygląda, że w to co blisko przecież mogę w każdej chwili odwiedzić a potem ta chwila to wieczne nigdy :)
Patrząc na zdjęcia przypominam sobie jaki słoneczny i ciepły dzień był wtedy, jak mało osób tam spotkaliśmy i to był idealny dzień by złapać oddech przed rozpoczynającym się rokiem szkolnym :)
Jak widzicie w moich wpisach jest kolorowo, z dużą ilością naklejek i elementów papierowych ale również dobitek stempli nie zabrało. Są i takie w kolorze czarnym ale również użyłam kolorowych tuszy do odstemplowania kropek, które ładnie wpasowały się pomiędzy enamel dotsy :)
Także Mini Journal jedzie ze mną na wakacje i na pewno jeszcze coś Wam pokażę z moich wpisów.
Widzimy się niebawem przy kolejnej inspiracji!
I polecam Wam skorzystać z kodu
KAHA10, który da Wam 10% zniżki na cały koszyk w sklepie
Studio Forty, więc możecie kupić nieco więcej cudowności :)
Ściskam!
Kaha
Kaha
Hej,
za tej strony Kaha!
No i mamy lato! Kto czekał ręka w górę ;)
A jak lato to i wyprawy małe i duże, wypady bliskie i te dalsze ale z każdych choć kilka zdjęć przywozimy. Także travel journal w dłoń i robimy pamiątkowe wpisy by klimat zachować na dłużej.
Jak już wiecie na początku czerwca pojawił się
Summer KIT Travel Journal a w nim nowe,
mini journal notebooki. I powiem Wam w tajemnicy, że czułam pewne onieśmielenie rozmiarem :D Bo ja lubię tworzyć kompozycje długie, na całe strony w dużych travelersach a tu taka miniaturka i jak ja dam radę!
No ale moi drodzy, my się pokochaliśmy! :)
Zresztą sami zobaczcie jak dobrze mi się w tym notesie zbiera moje wspomnienia, chyba zostanie moją drugą miłością po tradycyjnym
travel journalu :D



Mam dla Was małą podpowiedź, w tym notesie idealnie mieszczą się zdjęcia 7,5cm na 10cm czyli możecie na formacie 10x15cm połączyć dwa zdjęcia a potem je wyciąć. To mój ulubiony format, który pasuje do obu wersji travlersów ale pozwala tez trochę oszczędzić na odbitkach a to co zaoszczędzimy możemy wydać na zakupy w
Studio Forty ;)
Oczywiście mniejsze lub większe również będą pasowały więc pełna dowolność w wyborze formatu ;)
U mnie we wpisach dziś sporo naklejek bo kusiły nieziemsko - napisy podróżnicze, kolorowe tematyczne naklejki i te na transparentnym tle to niezłe trio, które w każdej tematyce da radę ;)
Mam nadzieję, że Wy również polubicie mini journale i przekonacie się, że to bardzo wygodny format. Ja na pewno zrobię zapas bo do bagażu wakacyjnego na pewno dwa trafią i nie spowodują nadbagażu :)
Widzimy się niebawem przy kolejnej inspiracji!
I polecam Wam skorzystać z kodu
KAHA10, który da Wam 10% zniżki na cały koszyk w sklepie
Studio Forty, więc możecie kupić nieco więcej cudowności :)
Ściskam!
Kaha